Partia Konserwatywna znowu okłamała wyborców

  • 20.11.2019, 15:33
  • Brexit Standard
Partia Konserwatywna znowu okłamała wyborców Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii Fot. Twitter / BorisJohnson
Biuro prasowe Partii Konserwatywnej podczas wtorkowej debaty wyborczej pomiędzy Borisem Johnsonem i Jeremym Corbynem w ITV zmieniło nazwę jednego ze swoich kont na Twitterze na factcheckUK.

Partia Konserwatywna została szeroko skrytykowana już we wtorek wieczorem tuż po debacie, kiedy tymczasowo zmieniła nazwę swojego konta biura prasowego na Twitterze, przez co prawie 76 tys. użytkowników ujrzało factcheckUK, zamiast dotychczasowego CCHQPress.

Awatar konta także został zmieniony z logo partii na biały znacznik na fioletowym tle, a samo konto służyło do promowania oświadczeń prokonserwatywnych z dopiskiem „FAKT”.

Krótko po zakończeniu debaty nazwa konta została zmieniona z powrotem na CCHQ Press.

Zdaniem Full Fact, niezależnej organizacji sprawdzającej fakty, zmiana nazwy konta była „nieodpowiednia i wprowadzała w błąd”.

„Niewłaściwe i wprowadzające w błąd biuro prasowe konserwatystów podczas tej debaty zmieniło nazwę swojego konta na factcheckUK. Proszę nie mylić tego z niezależną usługą sprawdzania faktów” – stwierdziła organizacja w komunikacie.

Will Moy, dyrektor generalny Full Fact, powiedział, że Twitter powinien zadziałać wcześniej i przywrócić prawdziwą nazwę konta.

– Była to próba wprowadzenia wyborców w błąd i uważam, że takie zachowanie przez poważną partię polityczną jest niewłaściwe. Dlaczego szanująca się partia polityczna decyduje się na podszywanie się pod coś innego, aby rozpowszechniać wiadomości w ramach swojej kampanii? – pytał Moy w BBC Radio 4.

O wprowadzenie w błąd opinii publicznej oskarżył Partię Konserwatywna także sam Twitter. Według firmy, nazwę konta zmieniono tak, aby sugerowała, że jest to konto należące do jakiejś organizacji zajmującej się weryfikacją prawdziwości faktów.

W oświadczeniu Twitter stwierdził, że konserwatyści wprowadzili w błąd opinię publiczną i firma podejmie „zdecydowane działania naprawcze”, gdyby ponownie podjęto podobną sztuczkę.

– Twitter jest zaangażowany w ułatwianie zdrowej debaty w wyborach powszechnych w Wielkiej Brytanii – oznajmił rzecznik Twittera.

– Mamy globalne reguły, które zabraniają zachowań, które mogą wprowadzać w błąd ludzi, w tym osoby posiadające zweryfikowane konta. Wszelkie dalsze próby wprowadzenia w błąd przez edycję wcześniej zweryfikowanych informacji profilowych w sposób widoczny podczas debaty wyborczej w Wielkiej Brytanii będą skutkować zdecydowanymi działaniami naprawczymi – dodał rzecznik.

Na sztuczkę konserwatystów zareagowali też politycy partii opozycyjnych.

Poseł Partii Pracy David Lammy wezwał Komisję Wyborczą do zbadania i ukarania za coś, co nazwał „rażącą próbą oszukiwania społeczeństwa”.

– Biuro prasowe partii konserwatywnej CCHQPress przemianowało się na factcheckUK. To pokazuje, jak bardzo ta partia i rząd nie znoszą prawdy – powiedział Lammy.

Komisja Wyborcza w oświadczeniu oznajmiła zaś, że: „Głosujący mają prawo do przejrzystości i uczciwości ze strony uczestników kampanii wyborczej, ponieważ otrzymują informacje, według których zdecydują, jak głosować. Chociaż nie mamy wpływu na regulowanie treści kampanii wyborczej, ponawiamy nasze wezwanie do wszystkich uczestników kampanii, aby odpowiedzialnie wypełniali swoją istotną rolę i wspierali przejrzystość kampanii”.

Zmiany nazwy konta bronił zaś w środę rano minister spraw zagranicznych Dominic Raab, który w programie BBC Breakfast powiedział, że po zmianie nazwy konta było oczywiste, że należy ono do Partii Konserwatywnej.

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe