Boris Johnson walczy z czasem. Czy w sobotę czeka go kolejna porażka?

  • 18.10.2019, 14:25
  • Brexit Standard
Boris Johnson walczy z czasem. Czy w sobotę czeka go kolejna porażka? Boris Johnson na zdjęciu archiwalnym Fot. Flickr / creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/
Odkąd Boris Johnson objął tekę premiera, przegrał w Izbie Gmin wszystkie dotychczasowe osiem głosowań. Czy uda mu się wygrać to najważniejsze?

Boris Johnson ściga się z czasem, by przekonać posłów do porozumienia ws. Brexitu, które zawarł z UE. W sobotę Izba Gmin podejmie decyzję, czy poprzeć umowę. Jeśli jej nie poprze, premier będzie zmuszony do poproszenia Brukseli o przesunięcie daty Brexitu o kolejne trzy miesiące.

Brytyjskie media spekulują też, że jeśli premier poniesie porażkę w tym głosowaniu, to rozpisze przyśpieszone wybory parlamentarne.

Boris Johnson twierdzi jednak, że jest „bardzo pewny”, że uzyska większość, której potrzebuje, aby „doprowadzić do Brexitu” 31 października. Jednak Demokratyczna Partia Unionistyczna (DUP) i wszystkie partie opozycyjne planują głosować przeciwko jego umowie.

Rzecznik DUP ds. Brexitu, Sammy Wilson, powiedział nawet, że jego partia nie tylko nie zagłosuje za umową, ale będzie też zachęcać konserwatystów do zajęcia takiego stanowiska.

Oznacza to, że premier musi przekonać do swoich racji rebeliantów z Partii Pracy, byłych torysów i brexitersów we własnej partii.

Rzecznik Johnsona powiedział, że on i jego zespół spędzają dzisiaj cały dzień na telefonicznych rozmowach z parlamentarzystami z całej Izby Gmin i przekonują ich do zawartej z UE umowy.

Czy Boris Johnson może wygrać głosowanie?

Aby wygrać głosowanie w Izbie Gmin, Boris Johnson będzie potrzebował poparcia 320 posłów (jeśli wszyscy pojawią się na posiedzeniu) Siedmiu posłów Sinn Fein tradycyjnie nie bierze udziału w głosowaniach, a spiker i trzech kolejnych posłów nie będą głosować.

Obecnie w parlamencie zasiada 287 „głosujących” konserwatywnych deputowanych. Premier musi ograniczyć wszelki bunt wśród nich.

Następnie, jeśli DUP nie poprze jego umowy, będzie potrzebował wsparcia 23 byłych konserwatywnych posłów, którzy są obecnie niezależni. Większość prawdopodobnie poprze umowę, ale raczej nie wszyscy.

To jednak wciąż nie wystarcza, więc premier będzie również potrzebował wsparcia niektórych obecnych posłów Partii Pracy, jak i byłych laburzystów, a obecnie niezależnych.

W marcu, kiedy posłowie po raz trzeci głosowali nad umową Theresy May, pięciu obecnych oraz dwóch byłych posłów Partii Pracy poparło ją.

Tym razem poparcie wśród laburzystów może być nieco wyższe, ponieważ kilku posłów już zapowiedziało, że teraz poprą umowę.

Wszystko to sprawia, że wynik głosowania jest wciąż bardzo trudny do przewidzenia, tym bardziej, że niektórzy posłowie mogą wstrzymać się od głosu.

Umowę Borisa Johnsona może jeszcze zablokować sąd

Tymczasem najwyższy sąd cywilny w Szkocji (Court of Session) rozważy wniosek zablokowania umowy Borisa Johnsona.

Przeciwnicy Brexitu uważają, że umowa narusza obowiązujące przepisy, uniemożliwiając Irlandii Północnej utworzenie odrębnego obszaru celnego z resztą Wielkiej Brytanii.

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe