Sąd Najwyższy sprawdza, czy Boris Johnson okłamał królową

  • 17.09.2019, 14:37
  • Brexit Standard
Sąd Najwyższy sprawdza, czy Boris Johnson okłamał królową Czy Boris Johnson okłamał królową? - ocenia właśnie Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa Fot. Shutterstock
Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa rozpoczął we wtorek rozprawę – bada czy Boris Johnson zawiesił parlament, aby „stłumić” posłów, którzy mogą zablokować jego plany ws. Brexitu.

Prawnicy działaczy prowadzących kampanię przeciwko zawieszeniu parlamentu stwierdzili, że były „mocne dowody”, że premier uznał posłów „jako przeszkodę” na drodze do Brexitu i chciał ich „uciszyć”.

Jedenastu sędziów zebranych w trybie nadzwyczajnym ma do rozpatrzenia dwie apelacje. Jedną – od wyroku trybunału w Anglii, który dał rządowi zielone światło, drugą – od wyroku sądu w Szkocji, który uznał, że premier działał niezgodnie z prawem.

Szkocki sąd najwyższej instancji orzekł, że zawieszenie prac brytyjskiego parlamentu, wprowadzone przez królową na wniosek Borisa Johnsona, było bezprawne. Sędziowie stwierdzili, że motywacją premiera była jedynie chęć uniknięcia przejęcia przez parlament kontroli nad sposobem, w jaki przeprowadzany będzie Brexit.

Premier od początku zaprzeczał, że przerwa w pracy parlamentu ma z Brexitem cokolwiek wspólnego. Argumentował, że jego rząd potrzebuje po prostu więcej czasu na zajęcie się różnymi kwestiami przed tzw. Mową Tronową i w ten sposób motywował swoją prośbę zwracając się do królowej.

Z kolei sąd angielski przyznał premierowi rację i oddalił skargę aktywistki i bizneswoman Giny Miller, która apeluje, mając nadzieję na werdykt podobny do tego wydanego w Szkocji.

Werdykt Sądu najwyższego – który z tych sądów ma rację – spodziewany jest w czwartek. Może on sprawić, że parlament powróci do obrad.

Brenda Hale, Baroness Hale of Richmond, znana jako Lady Hale prezes Sądu najwyższego, podkreśliła, że przełomowa sprawa nie będzie jednak miała wpływu na termin Brexitu.

W swoim oświadczeniu otwierającym rozprawę będąca najwyższym rangą sędzią w Wielkiej Brytanii powiedziała, że wraz z 10 kolegami postara się odpowiedzieć na „poważne i trudne pytania prawne” zadane w tej sprawie. Oznajmiła jednak, że sąd nie rozstrzygnie „szerszych kwestii politycznych” związanych z procesem Brexitu, a jego orzeczenie nie będzie miało wpływu na to „kiedy i jak Wielka Brytania opuści UE”.

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe