Boris Johnson zwraca się do królowej o zawieszenie parlamentu

  • 28.08.2019, 10:32
  • Brexit Standard
Boris Johnson zwraca się do królowej o zawieszenie parlamentu Fot. Shutterstock
Kierowany przez Borisa Johnsona rząd zwrócił się do królowej o zawieszenie parlamentu. Miałoby to nastąpić już zaledwie kilka dni po powrocie posłów do pracy 3 września i jedynie kilka tygodni przed terminem Brexitu.

Boris Johnson powiedział, że 14 października, czyli po zawieszeniu parlamentu, odbędzie się Mowa tronowa (ang. Queen's Speech), aby przedstawić jego „bardzo ekscytujący program”. Mowa tronowa jest uroczystym przemówieniem panującego monarchy w formie orędzia, wygłaszane w obecności członków parlamentu, zwykle z okazji rozpoczęcia nowej, rocznej sesji parlamentu. Monarcha w mowie tronowej, zwykle przygotowanej przez urzędującego premiera, przedstawia założenia działań rządu w zakresie polityki, gospodarki i spraw socjalnych na nadchodzący rok.

Zawieszenie parlamentu oznacza, że parlamentarzyści raczej nie będą mieli czasu na uchwalenie ustawy, powstrzymującej Brexit bez umowy, do którego ma dojść 31 października.

Konserwatywny poseł Dominik Grieve nazwał ten ruch „oburzającym aktem”. Ostrzegł, że może to doprowadzić do wotum nieufności wobec Johnsona.

– Ten rząd upadnie – powiedział Grieve.

Także spiker Izby Gmin John Bercow w ostrych słowach skomentował propozycję Borisa Johnsona, nazywając ją „konstytucyjnie oburzającą”. Stwierdził również, że oczywistym powodem zawieszenia prac parlamentu jest uniemożliwienie posłom debaty nad Brexitem i ukształtowania przyszłości swojego kraju.

„To czarny dzień dla brytyjskiej demokracji” – napisała zaś na Twiterze Nicola Sturgeon, premier Szkocji. Zaapelowała też, aby w przyszłym tygodniu partie opozycyjne błyskawicznie się zmobilizowały i powstrzymały premiera.

Zdaniem Borisa Johnsona „całkowicie nieprawdziwe” jest sugerowanie, że zawieszenie parlamentu jest motywowane chęcią uniemożliwienia mu zablokowania Brexitu bez porozumienia.

Premier powiedział, że nie chce czekać, aż dopiero po Brexicie „przystąpimy do naszych planów rozwoju tego kraju”. Jego zdaniem parlamentarzyści będą mieli jeszcze „wystarczająco dużo czasu” na debatę na temat wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Pomysł zamknięcia parlamentu wywoływał kontrowersje od pewnego czasu, a jego krytycy twierdzą, że uniemożliwiłby on parlamentarzystom odgrywanie demokratycznej roli w procesie Brexitu.

Wiele znanych osobistości, w tym były premier John Major, zagroziło wystąpieniem na drogę sądową, aby to powstrzymać. Podobna sprawa już jest w toku w sądzie szkockim, a wytoczyła ją rzeczniczka Szkockiej Partii Narodowej Joanna Cherry.

Rola królowej

Zdaniem królewskiego korespondenta BBC, Jonny’ego Dymonda, precedens całej sprawy polega na tym, że do zawieszenia parlamentu ma dojść przed Queen's Speech i w związku z tym jest „niemożliwe”, aby królowa odrzuciła ten wniosek rządu.

Opozycja chce zablokować Brexit bez umowy

Boris Johnson już dawno zapowiedział, że przeprowadzi Brexit 31 października, nawet, jeśli miałby być to Brexit bez żadnego porozumienia. W związku z tym we wtorek liderzy brytyjskich partii opozycyjnych przyjęli deklarację dotyczącą współpracy na rzecz zablokowania rozważanego przez rząd Borisa Johnsona wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy.

Ustalony po dwugodzinnym spotkaniu pakt, obejmujący lewicową Partię Pracy, Szkocką Partię Narodową, walijskie Plaid Cymru, Liberalnych Demokratów, Zielonych i pomniejsze ugrupowania, zakłada współpracę przy projektach ustaw, które – gdyby zostały przyjęte – mogłyby wymusić na rządzie zmianę podejścia w negocjacjach z Brukselą.

Jeśli jednak dojdzie do zawieszenia parlamentu, plany opozycji mogą spełznąć na niczym.

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe