Boris Johnson łagodnieje ws. twardego Brexitu

  • 25.06.2019, 13:36
  • Brexit Standard
Boris Johnson łagodnieje ws. twardego Brexitu Boris Johnson Fot. Shutterstock
Faworyt w wyścigu do fotela premiera Wielkiej Brytanii Boris Johnson przyznał wczoraj, że będzie potrzebował współpracy w Unią Europejską, aby w przypadku Brexitu bez umowy uniknąć twardej granicy pomiędzy Irlandiami i opłat celnych w wymianie handlowej.

– To nie zależy tylko od nas – powiedział Johnson wywiadzie na wyłączność dla BBC.

Zaznaczył, że „w realnym świecie brytyjski rząd nie narzuci żadnej kontroli lub twardej granicy w Irlandii Północnej i (...) nie będzie chciał nałożyć ceł na dobra importowane do Wielkiej Brytanii”, sugerując, że odpowiedzialność za to spoczywałaby po stronie UE.

Przyznał też, że „nie wierzył przez chwilę”, że Wielka Brytania odejdzie bez porozumienia, choć był gotów to zrobić.

W wywiadzie przeprowadzonym przez redaktora politycznego BBC Laurę Kuenssberg Johnson powiedział też, że istniejąca umowa wynegocjowana przez Theresę May „już umarła”. Podkreślił, że możliwe jest zawarcie nowej umowy z UE przed końcem października, ponieważ krajobraz polityczny zmienił się zarówno w Wielkiej Brytanii jak i na kontynencie.

– Myślę, że polityka zmieniła się tak bardzo od 29 marca. Myślę, że po obu stronach kanału jest zupełnie inne zrozumienie tego, co jest potrzebne – powiedział, odnosząc się do pierwotnego terminu Brexitu.

Polityk był także po raz kolejny pytany o kontrowersje, jakie często wywołują jego wypowiedzi. Jako przykład padło znowu porównanie kiedyś przez niego muzułmanek noszących burki do skrzynek na listy.

– Tak, co jakiś czas mogę powiedzieć rzeczy, które kogoś urażą i przepraszam za to, ale będę mówił to, co myślę, bo uważam, że ludzie mają prawo słyszeć to, co chodzi mi po głowie – powiedział kandydat na premiera UK.

Wywiad został opublikowany po tym, jak Sky News poinformowało, że we wtorek będzie musiało odwołać bezpośrednią debatę między dwoma kandydatami na przywódców, ponieważ Johnson odmówił zięcia w niej udziału.

Sekretarz ds. Pracy i emerytur Amber Rudd powiedziała programowi BBC Radio 4, że uznaje decyzje Johnsona o zignorowaniu debat telewizyjnych na żywo, jako „bardzo dziwne” i wezwała go do „ponownego rozważenia” uczestnictwa w nich.

Karty do głosowania na nowego premiera zostaną wysłane do wszystkich 160 tys. członków Partii Konserwatywnej w dniach 6 – 8 lipca.

Zwycięzca plebiscytu – Boris Johnson lub Jeremy Hunt – najpierw spotka się z królową 23 lipca i oficjalnie pojawi się na 10 Downing Street następnego dnia, w środę 24 lipca.

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe