Kim są oficjalni kandydaci na premiera Wielkiej Brytanii?

  • 11.06.2019, 14:41
  • Brexit Standard
Kim są oficjalni kandydaci na premiera Wielkiej Brytanii? Kto zostanie premierem Wielkiej Brytanii Fot. Wikipedia
10 kandydatów będzie ubiegać się o przywództwo w Partii Konserwatywnej, a co za tym idzie także o fotel premiera Wielkiej Brytanii. Ich listę przedstawił Komitet 1922, zrzeszający torysów w Izbie Gmin.

Konserwatywni deputowani wezmą teraz udział w serii głosowań, które wyłonią dwóch ostatecznych. O tym, kto w nich wygra, zdecydują wszyscy członkowie partii.

Aby zostać dopuszczonym do pierwszej rundy głosowania, która odbędzie się w najbliższy czwartek, każdy z kandydatów musiał uzyskać poparcie co najmniej ośmiu innych deputowanych.

Kim są oficjalni uczestnicy wyścigu do zamieszkania w 10 Downing Street?

Boris Johnson

Niezwykle popularny polityk, szczególnie wśród szeregowych członków Partii Konserwatywnej. Zagorzały zwolennik opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. Był jedną z czołowych postaci podczas kampanii brexitowej w 2016 r. Niedawny sondaż dla dziennika „The Times” pokazał, że byłby on pierwszym wyborem na szefa torysów wśród aż 39 proc. członków partii.

Urodzony w Nowym Jorku Boris Johnson, to brytyjski dziennikarz, historyk i polityk. Był burmistrzem Londynu w latach 2008-16, a także ministrem spraw zagranicznych w konserwatywnym rządzie w latach 2016-18. Ostatnio jednak był stosunkowo cichy i nie angażował się zbytnio w dyskusje na szczytach brytyjskich władz. Zdaniem niektórych brytyjskich mediów, takie zachowanie było bardzo celowe.

Jeremy Hunt

Obecny minister sprawa zagranicznych Wielkiej Brytanii. Uważa się, że byłby on „kolejnym nadmiernym wyborem kompromisowym”. Wielu torysów uważa, że jest on po prostu „Theresą w spodniach”. Krytycy zarzucają mu, że nigdy nie potrafi wyjaśnić, dlaczego jego koncepcja konserwatyzmu może się spodobać wyborcom.

Podczas referendum w 2016 r. opowiadał się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Po ogłoszeniu jego wyników, zaproponował drugie referendum w sprawie warunków, na jakich miałby nastąpić Brexit. Popierał przede wszystkim pozostanie Wielkiej Brytanii we wspólnej unii celnej z Unią Europejską. W 2017 r. oświadczył jednak, że zmienił zdanie i poparł Brexit, argumentując to „arogancją Komisji UE” w brexitowych negocjacjach.

Michael Gove

Minister ds. środowiska nie zrobił niczego szczególnego, by zasłużyć na swoje miejsce na liście pretendentów do 10 Dwoning Street, ale to chyba właśnie o to chodzi – nie zrobił zbyt wiele, by umocnić swoje miejsce w sercach torysów.

Najwięksi brexitersi szczególnie nie lubią u niego faktu, że pozostawał lojalny nawet w ostatnich dniach rozpadającego się „majowego gabinetu”.

Gove opisał swoją decyzję o poparciu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej przed referendum w 2016 r. jako „najtrudniejszą decyzję w jego życiu politycznym”. Argumentował, że Wielka Brytania będzie „wolniejsza, sprawiedliwsza i lepsza” jak opuści UE. Kiedy zarzucono mu, że nie ma opinii ekspertów na poparcie tego, Gove stwierdził, że „mieszkańcy tego kraju mają dość ekspertów mówiących, że wiedzą, co jest dla nich najlepsze, bo oni się konsekwentnie mylą”.

Kilka dni temu Gove wywołał kontrowersję, przyznając, że w przeszłości zażywał kokainę, czego obecnie bardzo żałuje.

Dominic Raab

Niewiele udziela się w mediach. Nazywany jest często „niedoszłym przywódcą w poczekalni”. Pełnił funkcję ministra ds. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej od lipca 2018 r. do listopada 2018 r.

Raab był aktywnym działaczem w referendum w 2016 r., opowiadając się za tym, by Wielka Brytania opuściła Unię Europejską. Powiedział w jednym z wywiadów, że byłoby lepiej dla brytyjskiej gospodarki odejść: „Będziemy w lepszej sytuacji, jeśli otworzymy się na bardziej dynamiczny handel z rozwijającymi się rynkami, takimi jak Ameryka Łacińska i Azja. Myślę, że będzie to dobre do tworzenia nowych miejsc pracy i obniżania cen w sklepach.” Twierdził też, że w UE jest zbyt wiele marnotrawstwa i korupcji.

Sajid Javid

Brytyjski minister spraw wewnętrznych. Wcześniej piastował kilka innych wysokich stanowisk w rządzie – między innymi był ministrem ds. biznesu. Jest synem imigranta z Pakistanu.

Zdaniem brytyjskich mediów jego główna słabość polega na tym, że jest kiepskim mówcą. Niektórzy zarzucają mu, że stosuje zbyt „nieliberalne gesty polityczne”. Jest jednak przekonany, że to właśnie jego czas na objęcie teki premiera.

Był jednym z orędowników rozpisania referendum brexitowego. Media wówczas zakładały, że dołączy on do zwolenników Brexitu, ale ostatecznie opowiedział się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Zdaniem „Financial Times” zrobił tak, bo całkowicie irracjonalne byłoby, gdyby minister ds. biznesu poparł Brexit.

Od czasu referendum jasno dał jednak do zrozumienia, że ​​sceptycznie odnosi się do łagodniejszych opcji Brexitu, takich jak pozostanie w unii celnej, twierdząc, że strefa wolnego handlu jest „wewnętrzną” częścią Unii Europejskiej i że wyborcy udzielili „jasnych instrukcji”, gdy głosowali za Brexitem.

Javid znany jest z tego, że już w młodości miał eurosceptyczne poglądy. Jako student w 1990 r. został wyrzucony z konferencji Partii Konserwatywnej za rozdawanie ulotek przeciwko ewentualnemu dołączeniu Wielkiej Brytanii do specjalnego mechanizmu kursu walutowego, prekursora wspólnej europejskiej waluty.

Andrea Leadsom

Była szefowa klubu parlamentarnego Partii Konserwatywnej w Izbie Gmin. Gdy w ostatnią środę 22 maja złożyła rezygnację ze stanowiska, oświadczyła, że nie wierzy dłużej w to, że obecne podejście prowadzi do zrealizowania wyniku referendum ws. wyjścia z Unii Europejskiej. Mówi się o niej, że była ostatnią ważną osobą, która opuściła Theresę May, z którą zresztą rywalizowała w 2016 r. podczas walki o przywództwo w Partii Konserwatywnej.

Leadsom odegrała znaczącą rolę w kampanii na rzecz opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. Przed referendum w 2016 r. twierdziła, że gubernator Banku Anglii, Mark Carney, zdestabilizował rynki finansowe i zagroził niezależności banku, ostrzegając o krótkoterminowych negatywnych skutkach dla gospodarki spowodowanych ewentualnym Brexitem.

W telewizyjnej debacie na temat referendum przy Leadsom wyświetlany był napis „Leave”, podobnie jak przy Borisie Johnsonie. Zakwestionowała twierdzenia, że Wielka Brytania powinna dążyć do członkostwa w jednolitym rynku. Mówiła, że gospodarka Wielkiej Brytanii jest zbyt duża, aby potrzebować wspólnego rynku z UE, która tę gospodarkę wręcz spowalnia poprzez powolność procedur handlowych.

Matt Hancock

Obecny minister zdrowia. Zasiada w Izbie Gmin od 2010 r. Przed objęciem teki szefa resortu zdrowia był także ministrem ds. cyfryzacji, kultury, mediów i sportu. Wcześniej zajmował wiele wiceministerialnych stanowisk.

W listopadzie 2018 r. Hancock został skrytykowany po tym, gdy poparł w dzienniku „Evening Standard” aplikację zdrowotną na telefon komórkowy, wprowadzoną na rynek przez firmę Babylon, która rzekomo sponsorowała artykuł w tej gazecie. Justin Madders napisał wówczas do Theresy May, oskarżając Hancocka o wielokrotne zatwierdzanie produktów firmy, która otrzymuje fundusze NHS dla pacjentów, których leczy, co jest sprzeczne z zaleceniami ministerialnymi. Kodeks ministerialny zaleca bowiem, że ministrowie nie powinni „normalnie przyjmować zaproszeń do działania jako patroni lub w inny sposób udzielać wsparcia grupom nacisku lub organizacjom zależnym w całości lub w części od finansowania rządowego.

Hancock jest pierwszym ministrem, który uruchomił własną aplikację na smartfony w 2018 r. Szef grupy ds. praw prywatności Big Brother Watch nazwał ją „fascynującą komedią błędów”, po znalezieniu w niej narzędzia do zbierania zdjęć użytkowników, informacji o przyjaciołach, zameldowaniach i danych kontaktowych.

Mark Harper

Były sekretarz ds. imigracji w Home Office. – Generalnie widzimy ciągle te same twarze, które mówią te same rzeczy, o których mówili przez ostatnie trzy lata – powiedział Harper w wywiadzie dla „The Telegraph”. Dodał, że obserwacje innych kandydatów na stanowisko po Theresie May przekonało go do wzięcia udziału w wyścigu do fotela premiera.

Polityk urodzony w Swindon nie pełnił żadnej ważnej funkcji w gabinecie Theresy May. Za czasów premierostwa Davida Cameron był głównym whipem torysów i sekretarzem ds. imigracji w Home Office. Zasłynął wówczas kontrowersyjnymi wypowiedziami „go-home”. W lutym 2014 roku ustąpił z tego stanowiska, gdy wyszło na jaw, że zatrudnił sprzątaczkę, która nie miała pozwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii.

Chce szerokich konsultacji odnośnie Brexitu zarówno z członkami partii, jak i rządem irlandzkim.

Esther McVey

Była minister ds. pracy i emerytur. Przed wejściem w politykę McVey była prezenterką telewizyjną i bizneswoman. Współtworzyła wraz z Eamonnem Holmesem program GMTV w telewizji ITV. W rządzie Camerona była parlamentarnym podsekretarzem stanu ds. osób niepełnosprawnych w latach 2012–2013, zanim została mianowana ministrem stanu w Departamencie Pracy i Emerytur. Zrezygnowała z tego stanowiska w proteście przeciwko temu, w jaki sposób brytyjski rząd prowadzi negocjacje z Unią Europejską na temat Brexitu.

Rory Stewart

Obecny minister ds. Rozwoju międzynarodowego. W latach 2003-04 pracował jako urzędnik koalicji okupującej Irak. Zasłynął z książki, w której opowiadał o tych doświadczeniach. Pracował też w Afganistanie na stanowisku prezesa brytyjskiej organizacji charytatywnej Turquoise Mountain Foundation.

W czasie referendum w 2016 r. opowiadał się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. W pełni zaakceptował jednak jego wynik mówiąc, że „decyzja została podjęta i w związku z tym powinniśmy być wobec niej optymistyczni”. Twierdził, że „musimy przyznać, że referendum się wydarzyło i że ludzie zagłosowali za Brexitem. Powinniśmy szanować ten demokratyczny wynik opuszczając politycznie UE i przejmując kontrolę nad imigracją, ale musimy również wziąć pod uwagę obawy ponad 16 milionów, które głosowały przeciwko. Powinniśmy to zrobić poprzez umowę, która będzie chronić naszą gospodarkę”.

 

Faworytami w wyścigu o przywództwo torysów są były minister spraw zagranicznych Boris Johnson, obecny szef dyplomacji Jeremy Hunt i minister środowiska Michael Gove. Zdaniem brytyjskich mediów szanse mają także minister spraw wewnętrznych Sajid Javid, były minister ds. brexitu Dominic Raab oraz minister zdrowia Matt Hancock.

Czytaj też:

Kandydaci na premiera Wielkiej Brytanii zażywali narkotyki

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe