Chodzić w góry, czy nie chodzić?

  • 10.10.2018, 15:30
  • Pytał Mr Fork
Chodzić w góry, czy nie chodzić? Zawodowi kierowcy ciężarówek Fot. Shutterstock
Czy wyprawy w wysokie góry mają sens, czy są to raczej fanaberie, zbędne ryzyko i niepotrzebne wydawanie pieniędzy? Te pytania zadaliśmy kierowcom, którzy odwiedzili parking CROSTLINE LTD w Port Richborough w pobliżu Sanwdwich w hrabstwie Kent.

Jurek z Morąga

Jeśli ludzie mają taką pasję, to uważam, że jest ona pożyteczna i dobra. To nie są fanaberie. Jest to w pewnym sensie sport ekstremalny, a jeśli ktoś takie lubi, to jak najbardziej popieram. Ja osobiście nie chodzę po wysokich górach, ale z racji tego, że jestem kierowcą, to często przejeżdżam przez Alpy włoskie czy szwajcarskie i je nawet lubię, ale pieszo tam na wyprawy nigdy się tam nie wybieram. Jestem zwolennikiem wypoczynku nad jeziorami, w lasach. Lubię zbierać grzyby, a na góry raczej wolę jedynie popatrzeć.

Piotr z Krakowa

Jeśli ludzie lubią takie wyprawy, to jak najbardziej ma to sens. Każdy może robić to, co lubi. One są sponsorowane przez organizacje wysokogórskie, więc nie widzę powodów, aby coś tu było nie tak. Co innego, gdyby płacono za nie ze środków publicznych. Wówczas można by dyskutować, czy to w porządku. Ja osobiście w górach byłem wiele razy – w Tatrach czy Alpach, ale wolę raczej łagodniejsze ścieżki. Nawet, jak ktoś by mi zapłacił, to raczej nie wszedłbym wyżej niż na Kasprowy Wierch.

Przemek z Turku

Myślę, że takie wysokogórskie wyprawy, to są jedynie jakieś fanaberie tych, co tam idą. Oni na własne życzenie zgotowują sobie swój los. Pieniądze, które na te cele przeznaczają, można by lepiej spożytkować na coś innego – np. na jakieś cele charytatywne. Osobiście nie znam nikogo, kto na takie wyprawy chodzi, więc być może dlatego nie jestem w stanie tego zrozumieć. Z pewnością jest jednak o wiele więcej możliwości na przyjemniejsze spędzanie czasu. Ja bym się w bardzo wysokie góry nigdy nie wybrał.

Sławek z Przasnysza

Na takie wyprawy wybierają się ludzie, którzy lubią trudne wyzwania i myślę, że to jest bardzo dobre. Dla wielu z nich jest to przecież sensem życia. Pieniądze przeznaczane na to mogłyby być wykorzystane do innych celów oczywiście, ale o tym powinni decydować ci, którzy je wydają. To wyłącznie ich wybór. Ja osobiście byłem w górach, ale nie tak wysokich – jedynie w Bieszczadach i w Zakopanem. Na taką wysokogórską wyprawę, to sam chętnie bym się wybrał, ale nie jestem pewien, czy bym podołał.

Tomek z Nowego Sącza

Rozumiem ludzi, którzy mają pasję. Jestem w stanie to zaakceptować. Jeżeli ludzie, którzy chodzą na takie wyprawy, wydawaliby na to publiczne pieniądze, to jest to kwestia dyskusyjna, ale jak płacą ze swojej kieszeni, to jest to ich prywatna sprawa. Ja w bardzo wysokie góry bym się nie wybrał, bo nie lubię dużych wysokości. Pochodzę jednak z Nowego Sącza i do Zakopanego mam niedaleko, więc zdarzyło mi się nie raz wchodzić na Kasprowy Wierch czy Giewont. Teraz trochę czasu brakuje, ale takie chodzenie, to jak najbardziej.

Kierowca z Myślenic

Takie wyprawy są wspaniałe. Popieram z całego serca. Powinniśmy jak najczęściej mówić o ludziach, którzy podejmują takie wyzwania. To są bohaterowie. Pieniądze przeznaczane na te cele są bardzo dobrze spożytkowane i chętnie dorzuciłbym na to symboliczną złotówkę. Ci ludzie powinni chodzić w góry i być wiernymi swoim pasjom. Ja mieszkam 80 km od gór, więc jestem tam częstym gościem. Na takiej wysokogórskiej wyprawie nigdy nie byłem, ale też chętnie bym się wybrał.

Wojciech z Młyńska

Nie jestem przeciwnikiem takich wypraw. Ja też chodzę po górach, choć nie na takie ekstremalne wspinaczki. Każdy ma swoje fantazje: jeden chce hodować niebezpieczne gady, drugi ścigać się na motorach, jeżdżąc 300 km/h, a trzeci wspinać się po górach. To są jednak bardzo niebezpieczne zainteresowania. Chwila nieuwagi i można stracić życie. Niech sobie jednak robią co chcą, pod warunkiem, że nie robią krzywdy innym i innych nie narażają na niebezpieczeństwo. Jednak pieniądze na to wydawane można by spożytkować lepiej – np. pomagając dzieciom niepełnosprawnym.

Pytał Mr Fork

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe