Batalia o pracowników mobilnych, czyli co szykuje UE dla kierowców ciężarówek?

  • 5.01.2019, 14:10 (aktualizacja 14.01.2019 20:29)
  • Albert Kerno
Batalia o pracowników mobilnych, czyli co szykuje UE dla kierowców ciężarówek? Fot. Shutterstock
Najnowsze propozycje Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych PE można uznać za, łagodnie mówiąc, kontrowersyjne. Pomysł przypisania kierowcy do ubezpieczenia w kraju, w którym spędza najwięcej czasu jest co najmniej nietrafiony.

Według danych zebranych przez Komisję Europejską na terenie Unii pracują prawie 2 mln pracowników delegowanych. Wzrost w porównaniu z 2010 rokiem wyniósł więc aż… 40 proc.! Stawia to ogromne wyzwania przed europejskim prawodawstwem oraz unijnymi politykami. Na razie nie wydają się radzić sobie z nimi zbyt dobrze. Przynajmniej z punktu widzenia pracodawców, w tym przewoźników.

PE nieustannie zaskakuje

Parlament Europejski już nie raz zaskoczył nas pomysłami, które można uznać za co najmniej kontrowersyjne. Wielu przewoźników z naszej części Europy nie zgadza się z chociażby z niektórymi założeniami Pakietu Mobilności. Część z doniesień jest jednak sztucznie rozdmuchiwana przez media – to propozycje, nad którymi nie pracują ani nie pracowały żadne komisje, a jedynie takie, które pojawiły się w wypowiedziach paru, najwyraźniej nieco ekscentrycznych, europosłów. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Jesienią głośno było o zapisie w Pakiecie Mobilności, który rzekomo nakładał wymóg zjazdu na weekend do rodzimego kraju nie tylko kierowcy, ale również… pojazdu! Eksperci od razu orzekli, że to absolutnie niemożliwe, a poza tym zupełnie nieuzasadnione. Nie można narzucić kierowcy obowiązku powrotu do bazy co weekend, chociażby z tego powodu, że wymóg zapewnienia kierowcy miejsca odpoczynku poza kabiną nie oznacza od razu konieczności powrotu do „domu”. Racjonalny i możliwy do spełnienia jest za to wymóg przeprowadzenia corocznego przeglądu technicznego pojazdu w państwie, w którym został on zarejestrowany.

Najnowsze pomysły PE nie przypadły do gustu przewoźnikom

Ostatnio taką rewelacją Parlament Europejski uraczył nas pod koniec listopada, kiedy to Komisja Zatrudnienia i Spraw Socjalnych PE przegłosowała nowelizację rozporządzenia o koordynacji ubezpieczeń społecznych. Wprowadzenie kilku z zaproponowanych rozwiązań poważnie wstrząsnęłoby rynkiem europejskiego transportu. Najważniejsze z nich przewidują:

– przypisanie pracowników wysoce mobilnych, czyli również kierowców, do ubezpieczeń w państwie, w którym wykonują większość pracy, a nie w kraju, w którym znajduje się siedziba pracodawcy
Oznacza to, że pracownik przez większość czasu realizujący pracę na terenie Francji zostanie objęty francuskim systemem zabezpieczenia społecznego. Weźmy jednak pod uwagę specyfikę zawodu kierowcy w transporcie międzynarodowym: na przestrzeni miesiąca może on realizować przewozy na terenie kilku państw europejskich! Naliczanie składek w każdym z tych państw byłoby absurdem, podobnie wybór jednego z nich. Jak miałoby to bowiem funkcjonować? Czy kierowca wykonujący różne trasy musiałby co miesiąc ubezpieczać się w innym państwie?

– obowiązek ubezpieczenia pracownika wysoce mobilnego przez pracodawcę w kraju, w którym przedsiębiorstwo ma swoją siedzibę, przez okres co najmniej 3 miesięcy, zanim zostanie on wysłany za granicę
Trudno wyobrazić sobie takie rozwiązanie w firmach specjalizujących się w transporcie międzynarodowym. W praktyce przewoźnik musiałaby zatrudnić kierowcę na trzy miesiące przed jego pierwszą trasą. Dopiero potem rozpocząłby on faktyczną pracę i – jeśli dobrze rozumiemy założenia Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego – nastąpiłby proces dookreślania docelowego państwa odprowadzania składek.

W chwili, w której opisuję całą sytuację, stanowisko Komisji Zatrudnienia nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone – kolejny krok to bowiem potwierdzenie informacji na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, wskutek czego wspomniane propozycje zostaną uznane za obowiązujące stanowisko PE w rozmowach z RE i KE.

Jednak już teraz można mówić o pewnym, bardzo niepokojącym zjawisku. Pod płaszczykiem ochrony praw socjalnych skrywa się znacznie większa biurokratyzacja oraz rozwiązania o ogromnym wpływie na transport w Europie. Poszkodowani zostaną głównie przewoźnicy z Europy Środkowo-Wschodniej, także z Polski, którzy to aktualnie mają ogromny udział w międzynarodowym rynku przewozów. Głosy o działaniach protekcjonistycznych Europy stają się zatem coraz wyraźniejsze – trudno już mówić o fundamentalnych zasadach swobodnego przepływu osób, towarów i usług.

Albert Kerno, Country Manager, Cargo.PL

Z branżą TSL, zarówno na rynku krajowym, jak i europejskim, jest związany od ponad 10 lat.

Albert Kerno
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe