Bezbronny jak policjant

  • 28.11.2018, 16:26
  • Brexit Standard
Bezbronny jak policjant Fot. Shutterstock
Cytat z „Psów” Pasikowskiego: „Nie mam broni, nie mam k…wa broni”, pasuje także do brytyjskiej policji. Zdecydowana większość oficerów nie nosi przy sobie pistoletów. Dlaczego?

Bohater, grany przez Olafa Lubaszenkę, nie miał broni w czasie niebezpiecznej akcji, bo była u rusznikarza. Brytyjscy policjanci nie są w nią wyposażeni z zasady. Ograniczają się do używania gazów, kajdanek, pałek i paralizatorów. W skali kraju jedynie 4,9 proc. policjantów nosi przy sobie broń palną. Są to specjalnie wyszkoleni oficerowie, z odpowiednimi certyfikatami i pozwoleniami.

Dlaczego tak jest?

Dla większości Brytyjczyków, z wyłączeniem tych z Irlandii Północnej, widok nieuzbrojonego policjanta jest najnormalniejszy w świecie. Nie są w tym odosobnieni. Podobnie jest w Nowej Zelandii czy Norwegii.

Taki stan rzeczy wynika z historii i mentalności. Jedna z pierwszych formacji policyjnych, Metropolitan Police, powstała w 1829 roku, a jej głównym przesłaniem było pilnowanie porządku dzięki szacunkowi, autorytetowi i zgodzie, a nie z użyciem siły, strachu i broni.

Dzisiejsza policja pragnie kontynuować tę tradycję, a jednocześnie zwraca uwagę, że posiadanie broni może prowadzić do większej ilości problemów, niż rozwiązań. W jej szeregach wciąż panuje przekonanie, że solidny wywiad i współpraca ze społecznościami jest lepszą taktyką niż straszenie bronią.

Jeśli wierzyć rządowym statystykom, w całym 2016 roku, policja w Anglii i Walii wystrzeliła w czasie akcji zaledwie 7 naboi (nie licząc przypadkowych wypaleń, strzelania w opony, czy w stronę niebezpiecznych zwierząt). Policyjne kule zabiły 5 osób. Dla porównania często wskazywane są Stany Zjednoczone, gdzie w tym samym okresie policjanci na służbie zastrzelili 1092 osoby. Takie zestawienie robi wrażenie, choć nie jest do końca trafione. Według wyliczeń serwisu GunPolicy.org, w Wielkiej Brytanii mamy 4 jednostki broni palnej na 100 osób, podczas gdy w USA pistoletów, strzelb i karabinów jest więcej niż ludzi.

Policja blokuje

Ian Hopkins, szef policji w Manchesterze, zdecydowanie sprzeciwia się uzbrojeniu wszystkich policjantów.

— To byłby smutny dzień dla naszego kraju, gdybyśmy przeszli do modelu europejskiego czy amerykańskiego, a policja stałaby się bardziej „siłą” niż „służbą” — powiedział. Według Hopkinsa, rozwiązaniem jest zwiększanie liczebności specjalnych, uzbrojonych oddziałów, które mają reagować jedynie w wyjątkowych sytuacjach.

Co ciekawe, szeregowi policjanci też nie są zbyt chętni do noszenia broni.

We wrześniu 2017 roku, stowarzyszenie pracowników policji Police Federation of England and Wales, przeprowadziło badanie w swych szeregach. Okazało się, że jedynie 34 proc. oficerów popiera obowiązkowe uzbrojenie każdego policjanta. 42,5 proc. zdecydowanie sprzeciwia się temu.

Pozostałe pytania sondażu wskazują jednak, że policjanci czują zagrożenie. W tym samym badaniu prawie 70 procent zadeklarowało, że chce zwiększenia ilości patroli, 78 proc. optuje za osobistymi kamerami na mundurze, a 74 proc. chciałoby być wyposażonych w paralizator.

W policyjnych szeregach pojawiają się gorący zwolennicy powszechnego uzbrojenia. Simon Chesterman, jeden z dowódców, wyliczył, że policjanci na początek potrzebowaliby jedynie dwutygodniowego szkolenia w zakresie obchodzenia się z bronią i podstaw taktyki. Na dodatkowy trening wystarczyłyby 2 dni w roku. Oczywiście konieczne byłoby stworzenie infrastruktury, budowa strzelnic i zatrudnienie wykwalifikowanych instruktorów. Kosztuje też sama broń. Jeden pistolet to około 500 funtów.

Paraliż

Temat rutynowego uzbrojenia w broń palną co jakiś czas powraca. Dyskusja ożywa szczególnie, gdy policjanci giną na służbie lub rośnie liczba wiadomości o zagrożeniu atakami terrorystycznymi.

Patrząc z perspektywy historycznej, na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci uzbrojeni policjanci byli raczej wyjątkiem niż regułą. W czasie drugiej wojny światowej dostali broń palną na wypadek inwazji czy sabotażu. Potem uzbrojone patrole pojawiały się i znikały, głównie w odpowiedzi na bieżące i lokalne zagrożenia ze strony gangów. Dzisiaj w broń palną wyposaża się jedynie wybrańców.

Widząc niechęć samych policjantów do broni palnej, kolejne rządy próbują też innych rozwiązań. We wrześniu 2004 roku, po serii testów, autoryzowani oficerowie dostali zgodę na użycie paralizatorów. Od 2008 roku taką autoryzację mają już wszyscy policjanci.

Czy to wystarczy? Dyskusja o wyposażeniu policjantów w broń palną z pewnością będzie powracać.

***

NIE CHCĄ STRZELAĆ

W Irlandii Północnej wszyscy policjanci noszą broń, natomiast w Anglii i Walii jest zaledwie 6278 oficerów policji autoryzowanych do użycia broni palnej w czasie akcji. Dodatkowe 3 tysiące działa w siłach związanych z ministerstwem obrony i innych służbach. Mimo iż rząd przeznacza na to dodatkowe fundusze, policjanci nie garną się do zdobywania pozwoleń.

NIELICZNI UZBROJENI

Istnieją specjalne jednostki i oficerowie mający autoryzację do użycia karabinu czy pistoletu (tzw. Authorised Firearms Officers). Pełnią służbę w okolicach parlamentu i w innych strategicznych miejscach. Ruszają także na zwykłe patrole, przechodzą szkolenie jak radzić sobie w sytuacjach porwania czy oblężenia.

Uzbrojeni policjanci uczestniczą w czternastu tysiącach interwencji rocznie, ale średnio strzelają w nich tylko 4 razy.

KTO JEST PODEJRZANY?

Za każdym razem, gdy oficer strzela, rani lub zabija podejrzanego, sprawa trafia automatycznie do Policyjnej Komisji Skarg (Police Complaints Commision), gdzie jest bardzo szczegółowo analizowana. Zeznający przed komisją oficerowie stają się niemal podejrzanymi i muszą dochodzić swych racji.  Znane są przypadki, gdy sprawy ciągnęły się przez 10 lat zanim policjant został oczyszczony z zarzutów.

SAMOCHODY ZBROJNE

Do transportu policjantów z bronią palną wykorzystywane są specjalne radiowozy, zwane Armed Response Vehicle (ARV). W Londynie można je rozpoznać po żółtej kropce widocznej z każdej strony pojazdu. Ponadto na dachu mają znak gwiazdki (*), by mogły być identyfikowane także z helikopterów.

W stolicy po raz pierwszy oficjalnie pojawiły się w 1991 roku.

Brexit Standard
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

podróżnik :)
podróżnik :) 5.12.2018, 23:34
Po co piedolicie głópoty ludziom jak tylko znacie połowę prawdy. Narkomanka udeżyła w samochód członka mojej Brytyjskiej rodziny w kwietniu tego roku (2018) i uciekła z miejsca wypadku. Sam Ja osobiście znam, córka multi milionera, PCC zostało poinformowane o zaniedbaniach policjii, nawet do dnia dzisiejszego nawet policja nie przyjechała spisać zeznań świadków. Niezła polityka co nie???
Zanim zaczniecie pisać takie GÓWNO, dowiedzcie się prawdy jak POLICJA pracuje w Anglii.
maciek_widelski
maciek_widelski 29.11.2018, 15:08
Może to i dobrze że nie mają broni. Co to by było jakby kilkadziesiąt tysięcy Anglików dostało pistolety:)

Pozostałe