Kierowcy filmowcy

  • 28.08.2018, 07:07 (aktualizacja 28.08.2018 12:18)
  • Jarek Sępek
Kierowcy filmowcy
Któż lepiej opowie o życiu polskich kierowców niż oni sami? Coraz większą popularność w internecie zdobywają filmy o blaskach i cieniach pracy za kółkiem.

YouTube daje szansę każdemu, by pokazać co robi, czym żyje, by wywołać dyskusję, a nawet wetknąć kij w mrowisko.

Coraz częściej korzystają z tego polscy kierowcy, którzy publikują swoje filmowe relacje z tras, monologi i poradniki. Taka forma przekazu daje możliwość pełnej interakcji z widzami i odpowiedzi na zadawane pytania. Kanały najpopularniejszych polskich kierowców mają po kilkadziesiąt tysięcy subskrybentów, czyli widzów, którzy zadeklarowali, że chcą dostawać powiadomienia o nowych odcinkach.

Jak serial

— Moja przygoda z ciężarówkami zaczęła się 8 lat temu. Nigdy nie sądziłem, że będę jeździł zawodowo — mówi Maciek Tkaczykowski w filmie, który oglądamy jako pierwszy po wejściu na jego youtube’owy kanał. Kierowca dziękuje w nim swej żonie i córce za to, że są i czekają, kiedy on pracuje i robi to, co kocha, czyli jeździ ciężarówką.

Bardzo często śledzenie materiałów zamieszczanych przez samych kierowców przypomina oglądanie seriali, z tym, że o wiele lepszych — tu mamy prawdziwych ludzi i ich opowieść o życiu za kółkiem.

Tkaczykowski swój pierwszy film opublikował 7 lat temu, możemy zatem być świadkami jego osobistego rozwoju. Śledzimy drogę kierowcy od małych zleceń w Polsce, przez relacje z tras zagranicznych, aż po niedawne egzaminy kompetencji zawodowych i założenie własnej firmy transportowej.

Film o odbiorze z salonu nowego zestawu DAF obejrzało ponad 200 tysięcy osób. Mogliśmy w nim usłyszeć reakcję wzruszonego autora na widok ciężarówki z naklejonym logo jego firmy: — Coś rewelacyjnego, polecam każdemu. Marzenia spełnione.

Dzielimy się doświadczeniem

Filmy publikowane przez kierowców często przybierają formę poradników. Sławek Nasierowski, którego kanał ma już 73 tysiące subskrybentów, zaczynał jako kierowca busa. Dziś prowadzi własną firmę transportową i opowiada o niej w serii filmów instruktażowych.

W kolejnych odcinkach dowiadujemy się jak samemu założyć podobne przedsiębiorstwo oraz możemy posłuchać o cieniach i blaskach pierwszego roku działalności. Nasierowski wspomina karę za brak wymaganej przerwy, przebite opony i wszystko co wiąże się z kosztami i opóźnieniami. Swą wyliczankę podsumowuje z uśmiechem: — Witamy w transporcie…

Do nowicjuszy dociera także kanał „Kempa Trucker”. Film „Trudne początki młodych kierowców”, w którym autor porusza się po Wielkiej Brytanii i opowiada o swoich doświadczeniach, obejrzano już 167 tysięcy razy.

— Nie bójcie się jeździć wolno — radzi. — Trzeba mieć twardą skórę, czasami lepiej się zatrzymać i zapytać, zrobić korek, niż wjechać tam, gdzie nie można i stworzyć jeszcze większy problem.

W innych filmach autor pokazuje jak robić manewry ciężarówką, w prosty i przystępny sposób tłumaczy zasady regulujące czas pracy kierowców, mówi co zabrać w pierwszą trasę, oraz pokazuje jak poruszać się po brytyjskich rondach.

Filmowanie z rosołem

By zdobyć widzów, filmy wcale nie muszą być wysokobudżetowymi, profesjonalnymi produkcjami. Tu liczy się prawda i emocje, co udowadnia kanał „KrychuTIR”.

Ponad 700 tysięcy razy odtworzone zostało wideo o kontroli ciężarówki przeprowadzanej przez Inspekcję Transportu Drogowego. Autor, który przechodził ją po raz pierwszy w życiu, na bieżąco opowiada o swoich odczuciach. Przy okazji w komentarzach rozpętała się gorąca dyskusja na temat pracy kontrolerów.

Innym popularnym filmem na kanale była „Wymiana koła w naczepie po wystrzale”. Autor rozpoczął go słowami: — Pękła mi guma, ale dziecka z tego nie będzie. Uspokajam, chodzi o oponę.

— Siemanerko, cześć i czołem, co tam u was, z rosołem — tak w każdym filmie wita się autor kanału „Mario Trucker”. Mariusz Wieszczeciński pracuje w brytyjskiej firmie transportowej, dzięki czemu doskonale orientuje się w realiach tutejszego rynku. W kolejnych odcinkach mówi o diecie i ćwiczeniach, dlaczego został kierowcą i jaka jest różnica między polskimi a brytyjskimi pracodawcami. Mario pokazywał też swoje przenosiny do Wielkiej Brytanii i perypetie z kolejnymi pracodawcami.

Niedawno na własnej skórze przekonał się, że kręcenie filmów podczas jazdy może być ryzykowne. Został za to zwolniony z pracy, nie poddał się jednak, zawalczył i został przywrócony.

Amerykański sen

Polscy kierowcy podróżują z kamerą także po innych kontynentach.

Spośród nich największą popularnością cieszą się filmy Iwony Blecharczyk. Ta niezwykła dziewczyna, sympatyczna blondynka, bez żadnej taryfy ulgowej prowadzi ciężarówki po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Jej losy śledzi na serwisie YouTube 200 tysięcy subskrybentów. Możemy tu podejrzeć m.in. jak autorka urządziła się w kabinie amerykańskiej wersji Volvo, oraz obejrzeć pokaz zakładania łańcuchów na koła przed wyruszeniem w trasę Lodowym Szlakiem.

Rafał Zazuniuk, kolejny z amerykańskich kierowców, tworzy barwne relacje z kursów po Kanadzie i USA. Podglądamy jego codzienność — tankowanie, sprawdzanie hamulców czy przygotowania do noclegów, a także perypetie związane ze znalezieniem właściwego miejsca rozładunku.

— Czy mój szef wie, że kręcę? Mój szef wie i nie ma z tym problemu — odpowiada na najczęściej zadawane mu pytanie.

Natomiast na kanale „ThygeRRR” znajdziemy serię „Tydzień z życia kanadyjskiego kierowcy”. W czterdziestominutowych odcinkach poznamy przygody i przemyślenia człowieka, który wylądował z rodzicami w Kanadzie kiedy miał 12 lat. — Polska pozostała jednak w serduchu — deklaruje i na dowód pokazuje wytatuowane na ramieniu polskie godło.

Inspiracją mogą być także, mimo przewrotnej nazwy kanału, „Nudziarze wTrasie”. Znajdziemy tu między innymi prezentację ich nowej ciężarówki Kenworth T680, garść ciekawostek technicznych oraz historie o życiu w drodze po drugiej stronie oceanu.

Czas na ciebie

Dziś filmy kręcone telefonem, kamerą czy aparatem może publikować każdy. Rodzaj sprzętu nie jest ważny, liczy się przekaz. Kierowcy nie mają z tym jednak wielkiego problemu. Każdy kurs to przecież nowa przygoda, w której jest coś wartego pokazania i opowiedzenia.

Jak zacząć kręcić własne filmy?

Na początek wystarczy telefon z funkcją nagrywania wideo, by nieco oswoić się z mówieniem do kamery. Nie trzeba znać się na montowaniu filmów — wszystko można opowiedzieć w jednym ujęciu.

Większość filmujących kierowców preferuje sportowe kamery GoPro lub podobne. Ich zalety to bardzo kompaktowe rozmiary, świetna jakość filmów i mnogość akcesoriów. Kamery te można mocować do szyby za pomocą przyssawek, ustawiać na statywie, by nagrywać manewry, albo po prostu nosić w ręce i wygodnie filmować siebie.

Z czasem warto zainwestować w dobry mikrofon. Czysty dźwięk bez buczenia i trzasków od razu wyróżni nasze produkcje spośród innych.

Podstaw montażu można nauczyć się z licznych filmików instruktażowych na YouTube. Do składania prostych filmów służą darmowe programy komputerowe takie jak Lightworks czy iMovie, a w tworzeniu napisów i czołówki pomogą dostępne w nich szablony.

Założenie własnego kanału z filmami na YouTube jest bardzo proste i bezpłatne.

Jarek Sępek
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Nudziarze W Trasie - Ania i Czarek
Nudziarze W Trasie - Ania i Czarek 9.09.2018, 02:24
Wspaniale znaleźć się w tak znamienitym gronie. Nasz kanał jest najmniej popularnym kanałem spośród wszystkich wymienionych, więc tym bardziej czujemy się wyróżnieni ?? Serdeczne pozdrowienia dla autora artykułu i czytelników!
Marcin
Marcin 9.09.2018, 01:11
Nazwisko Maćka zostało "przekręcone". Albo powinno się znajdować w cudzysłowie(u?), jako ksywka.
Janusz
Janusz 7.09.2018, 15:40
Co prawda to temat z jazdy busem po europie ale dodałbym jeszcze materiały Damiana Road Vlog, serie z kilku lat pokazują jak można "dorosnąć" jako kierowca.
Kris
Kris 7.09.2018, 18:37
Zgadza się tak czytam i czekam kiedy będzie o Damianie a tu tylko ciężarówki pozdrawiam Damiana Janiaka może kolejny artykuł o busach

Pozostałe