Przez żołądek do… wypadku

  • 09.05.2018, 13:51 (aktualizacja 03.12.2018, 14:58)
  • Jarek Sępek
Przez żołądek do… wypadku Fot. Shutterstock
W trasie łatwiej liczyć kilometry i mile niż kalorie, jednak to drugie też warto spróbować mieć na oku. Otyłość wśród kierowców jest coraz większym problemem, zarówno dla nich samych, jak i pozostałych uczestników ruchu drogowego.

Wypasiony kierowca

Prowadzący trzynastotonową ciężarówkę Danny Warby pędził drogą A141 przez Cambridgeshire. Otyły dwudziestoośmiolatek z trudem łapał powietrze, próbując pękatymi palcami napisać SMS-a. Nie przejmował się wcześniejszymi wyrokami za używanie telefonu w czasie jazdy, przekraczanie prędkości i jazdę bez pasów. Nie martwił się nawet tym, że pół roku wcześniej zdiagnozowano u niego obturacyjny bezdech podczas snu. To wynikające z otyłości problemy, powodujące przewlekłe zmęczenie i trudności z utrzymaniem koncentracji.

Ograniczenie prędkości na tym odcinku to 40 mil/h, ale Danny był słusznej budowy i nogę miał ciężką. Zdążył jeszcze odebrać SMS-a, a minutę później, z powodu swego schorzenia, zapadł w mikrodrzemkę. Rozpędzony pojazd przekroczył ciągłą linię, uderzył w nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę, a następnie w renault clio. Tym ostatnim kierowała policjantka wracająca ze służby. Zginęła na miejscu.

W sądzie nie pomogło tłumaczenie, że to wszystko przez chorobę. Warby dostał wyrok 6 lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów przez lat 10.

Naród przy kości

Brytyjczycy są jednym z najbardziej otyłych narodów Europy. Problem dotyczy 26,9 proc. populacji (wg Organisation for Economic Co-operation and Development). Plaga otyłości jest odpowiedzialna za jeden na 10 zgonów i kosztuje służbę zdrowia 5,1 miliarda funtów rocznie.

Kierowcy ciężarówek są szczególnie narażeni ze względu na charakter swojej pracy — brak ruchu, nieregularne godziny posiłków i wysokotłuszczową dietę. 84 procent ma nadwagę, a z badań zleconych przez sieć supermarketów Morrisons wynika, że nawet 28 proc. kierowców ciężarówek jest otyłych.

To niesie ze sobą ryzyko: wzrasta ciśnienie krwi, które może doprowadzić do wylewu czy zawału serca. Poza tym otyli kierowcy narażeni są na zapalenie kości i stawów, przewlekłe zmęczenie oraz dolegliwość, na którą cierpi wspomniany wcześniej Danny Warby. Obturacyjny bezdech senny sprawia, że człowiek wybudza się na ułamki sekund nawet do tysiąca razy w ciągu nocy, co prowadzi do rozkojarzenia i zmęczenia w ciągu dnia.

Ciężki los

W Wielkiej Brytanii, by ubiegać się o prawo jazdy na samochody ciężarowe lub odnowić licencję należy przejść badania medyczne. Dodatkowo zawodowi kierowcy mają je co 5 lat, gdy osiągną wiek powyżej 45 lat. Kontrolę przeprowadza lekarz, ale decyzję w sprawie odebrania prawa jazdy podejmuje Agencja Rejestracji Kierowców i Pojazdów (Driver and Vehicle Licensing Agency, DVLA).

W ostatnich latach drastycznie wzrosła liczba kierowców ciężarówek i autobusów, którzy stracili uprawnienia ze względów zdrowotnych. W 2016 roku było to aż 7,5 tys. przypadków. Główną przyczyną jest otyłość i związane z nią cukrzyca, problemy z sercem i wysokie ciśnienie powodowane niezdrowym trybem życia. Winą obarcza się długie siedzenie niemal w bezruchu oraz fast-foody dostępne przy trasach.

Coraz częściej zagrożenie dostrzegają też pracodawcy, którzy tworzą wewnętrzne przepisy w swoich firmach. Stagecoach z Manchesteru wysłał list do pracowników z ostrzeżeniem, że jeśli przekroczą wagę 23 kamieni (ok. 146 kg) nie będą już mogli wsiadać za kółko. Ci, którzy zbliżają się do tej granicy mają dostać wsparcie w zrzuceniu kilogramów, albo zostaną przydzieleni na inne stanowisko.

W kilku ogłoszeniach w Londynie firma Arriva podkreślała, że przyjmuje kierowców, którzy nie przekroczyli wagi 20 kamieni (ok. 127 kg). Tłumaczyła to względami „bezpieczeństwa i higieny pracy”.

Przerzucanie kamieni

Co można zrobić, by utrzymać się w formie? Trzeba ćwiczyć. Inspiracją niech będzie amerykański kierowca Siphiwe Baleka (siphiwebaleka.com). Już po dwóch miesiącach pracy za kółkiem przytył 7 kilogramów i postanowił coś z tym zrobić. W celu schudnięcia przetestował każdy możliwy sprzęt do fitnessu, który zmieścił mu się w kabinie oraz każdą możliwą w trasie dietę. O swoich treningach pisze w książkach i artykułach prasowych. Dziś nazywany „The Fittest Driver in America”, brał nawet udział w maratonach typu Ironman. W USA 86 proc. kierowców ciężarówek ma nadwagę, a 69 proc. jest otyłych.

Jednak ćwiczenia to nie wszystko. One odpowiadają tylko za część sukcesu. Najważniejsza jest dieta — jedzenie dobrze, zdrowo i w odpowiedniej ilości. W brytyjskich realiach oznacza to wyrzeczenie się przydrożnych barów i konieczność gotowania samemu. Szczęśliwi ci, którzy mają na pokładzie lodówkę i mikrofalówkę.

Innym pozostaje modlić się o pracodawcę, który zrozumie. Takie szczęście miał Neil Collins, kierowca autobusu w Newport Bus, który przekroczył limit wagi (ważył 22 kamienie, czyli prawie 140 kg). Firma go nie zwolniła, tylko pomogła wrócić do formy, opłacając program odchudzający.

Collins wyznał, że wcześniej na śniadanie zjadał tosty z masłem, potem placek nadziewany mięsem z frytkami, na kolację rybę z ziemniakami, a pomiędzy posiłkami pączki i chipsy.
Dzięki pomocy, udało mu się wrócić do formy i do pracy. Co je teraz? Głównie płatki i owoce, a na kolację niskokalorycznego kurczaka z warzywami i gotowanymi ziemniakami.
Zdajemy sobie sprawę, że brzmi to jak tortura. Zastanówmy się jednak czy większą torturą nie jest codzienne dźwiganie zbędnych kilogramów, które grożą utratą zdrowia, a nawet pracy?

***

Czy wiesz, że Brytyjczycy podają masę ciała w jednostce zwanej „kamień” (stone)? 1 kamień to 14 funtów, czyli 6,35 kg.

***

Sprawdź czy masz nadwagę

Najpopularniejszą metodą jest obliczenie Wskaźnika Masy Ciała (Body Mass Index, BMI). Masę ciała podaną w kilogramach dzieli się przez wzrost w metrach, podniesiony do kwadratu:

      

             masakg

BMI = —————

             wzrost2m

Według podstawowej klasyfikacji wynik poniżej 18,5 świadczy o niedowadze, 18,5-24,99 to wartość prawidłowa, natomiast 25 i więcej wskazuje nadwagę.

***

Nadzieja w elektronice

Trudno się zmobilizować i zacząć o siebie dbać, dlatego strona driving-force.co.uk poleca gadżety, które mogą stać się naszymi elektronicznymi motywatorami.

Zbadaj się sam. Istnieje wiele gadżetów w postaci bransoletek, klipsów czy zegarków, które pokażą stan naszego zdrowia. Scanadu to małe urządzenie, które wystarczy przytrzymać przy czole przez kilka sekund, by poznać tempo bicia serca, temperaturę ciała, ciśnienie krwi i poziom natlenienia — wszystkie dane przesyłane są na telefon przez bluetooth.

Pozostań w formie. Urządzenia wspomagające trening i motywujące do utrzymania formy produkuje TomTom czy Garmin. Aplikacje mobilne to na przykład Nike+ Running, Endomondo czy The Fitness, która oferuje program ćwiczeń trwających 5-10 minut, w sam raz na przerwę w jeździe.

Coś na stres. Napięcie może powodować choroby serca, otyłość, astmę, problemy żołądkowe, bóle głowy i lęki. Tutaj może przydać się opaska na głowę Muse, która pomaga w medytacji i obniżeniu poziomu stresu.

Sen. W uzyskaniu najlepszego snu pomoże aplikacja mobilna Android Sleep, współdziałająca z urządzeniem monitorującym, które obudzi cię w optymalnym momencie, byś był maksymalnie wypoczęty.

Jarek Sępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe