Dlaczego, do licha, jeździmy po lewej stronie?

  • 07.03.2018, 15:50 (aktualizacja 03.12.2018, 15:12)
  • Jarek Sępek
Dlaczego, do licha, jeździmy po lewej stronie? Fot. Shutterstock
Anglicy nie wprowadzili ruchu lewostronnego na złość, albo żeby odróżnić się od reszty. Tak naprawdę zwyczaj trzymania się lewej znany był już od starożytności i praktykowany w różnych zakątkach świata. Dopiero trzy wieki temu ludzie zaczęli wybierać prawą stronę.

Choć ruch prawostronny jest dziś dominujący, stosuje go 65 procent populacji Ziemi, to w zasadzie bardzo świeży trend.

Poruszanie się po lewej zawsze wydawało się bardziej naturalne. Od czasów najdawniejszych większość ludzi była praworęczna, stąd rycerze jeździli po lewej, by mieć ewentualnego przeciwnika nadjeżdżającego z naprzeciwka na wyciągnięcie miecza. W średniowieczu woźnice prowadzący zaprzęgi trzymali lejce w silniejszej, prawej dłoni. Woleli iść poboczem, gdzie było mniej błota, zatem poruszali się po lewej stronie drogi.

Tradycje sięgają jednak głębiej. Wiemy, że rzymskie legiony maszerowały po lewej. Na podstawie wykopalisk, i to wykopalisk z ziemi brytyjskiej, można spekulować, że tę stronę wybierały również rzymskie powozy. Dawna droga w Blunson Ridge prowadziła z kamieniołomu, a głębsze bruzdy, zrobione przez wyładowane budulcem pojazdy, zachowały się po lewej stronie.

Te zwyczaje potwierdził papież Bonifacy VIII, który w 1300 roku zalecał podróżnym pielgrzymom poruszanie się po lewej stronie drogi.
Brytyjczycy usankcjonowali to, co było już powszechnym zwyczajem. Najpierw w prawie dotyczącym London Bridge, a potem na wszystkich drogach w 1756 roku.

Leworęczny Napoleon

Zatem dlaczego dzisiaj większość jest ślepa na te argumenty i upiera się, by jeździć po prawej?

Wszystko przez Napoleona Bonaparte, który był leworęczny i skłaniał się właśnie do takiego rozwiązania. Trwają spory na ile rzeczywiście osobiste preferencje miały wpływ, pewne jest jednak, że to za sprawą jego podbojów terytorialnych, zasady stosowane we Francji rozprzestrzeniły się dalej.

Tradycyjnie, w kraju tym arystokracja jeździła po lewej. Założeniem Rewolucji było wprowadzenie nowego porządku, zatem na podstawie dekretów, zmieniono też ruch na prawostronny. Te nowe zasady przejął Napoleon i zarządził, by jego wojska poruszały się po prawej stronie drogi. Niektórzy twierdzą, że chciał tym wprowadzić zamęt i zdezorientować przeciwnika. Tak czy inaczej, zwyczaj ten trafił do Hiszpanii, Niemiec, Holandii oraz części ziem polskich, będących pod zaborami. Dania już wcześniej wprowadziła ruch prawostronny, po niej także Rosja. Natomiast kraje, których nie udało się Napoleonowi podbić, pozostały przy ruchu lewostronnym, między innymi Wielka Brytania, Portugalia, Szwecja czy Austro-Węgry. I tak w Europie zaczęły na równi istnieć dwa systemy.

W Polsce

Ciekawostką jest fakt, że na ziemiach polskich obowiązywały dwa rodzaje ruchu. Część z zaboru pruskiego i rosyjskiego stosowała ruch prawostronny, ale Austriacy mieli na to inny pomysł. W Galicji, podobnie jak w całych Austro-Węgrzech, obowiązywał ruch lewostronny, choć i tak ludzie wiedzieli swoje. Dawne tradycje z czasów napoleońskich i Księstwa Warszawskiego przebijały, i bryczki w Krakowie, tak jak i Warszawie, jeździły po prawej stronie. Ujednolicenie przepisów, dróg i oznakowania było jednym z wyzwań po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku. W Małopolsce ruch lewostronny obowiązywał do 30 września 1922 roku, a krakowskie tramwaje przestawiono dopiero w 1925 roku.
Po I wojnie światowej zapanował remis — połowa świata jeździła po lewej, a druga po prawej.

Ciekawa sytuacja powstała we Włoszech, gdzie do 1927 roku w miastach jak Rzym czy Milan jeździło się po lewej, a w reszcie kraju po prawej. Po ujednoliceniu ruchu nie wszyscy chcieli się podporządkować. Alfa Romeo i Lancia nie produkowały samochodów z kierownicą po lewej aż do początku lat 50-tych.

Skręt w prawo

Zmieniając zasady ruchu można było zaakcentować swoją niezależność. Tak stało się w przypadku Nigerii czy Sierra Leone, które odzyskały niepodległość w latach 60-tych XX wieku. Inne dawne kolonie brytyjskie, jak Indie czy Australia, postanowiły pozostać wierne zasadom drogowym wyniesionym z Matki Anglii.

Stany Zjednoczone, poprzez kolonialną historię, również miały przygodę z ruchem lewostronnym. Zmiany pojawiły się dopiero w 1804 roku, kiedy Nowy Jork wprowadził zasadę trzymania się prawej strony. Firmy samochodowe, podobnie jak później we Włoszech, optowały za tradycją i produkowały auta z kierownicą po stronie prawej. Zmienił to Henry Ford w swym słynnym modelu T, a sukces samochodu sprawił, że inni poszli w jego ślady.

Zmiany w zasadach ruchu następowały przeważnie z lewej strony na prawą, ale zdarzały się sytuacje odwrotne. Na przykład po zakończeniu okupacji Falklandów przez Argentynę, przywrócono tam zaszczepiony przez Brytyjczyków ruch lewostronny. W 2009 roku, na zmianę strony zdecydowało się wyspiarskie Samoa, mimo wielu sprzeciwów mieszkańców. Decyzja była jednak podyktowana względami ekonomicznymi — w ten rejon świata o wiele łatwiej i taniej jest sprowadzać samochody z Australii czy Nowej Zelandii z kierownicą po prawej.

Zmieniać czy nie?

Po II wojnie światowej pozostało jeszcze kilka państw w Europie z ruchem lewostronnym, między innymi Szwecja. W 1955 roku rząd przeprowadził referendum w tej sprawie, ale obywatele zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko zmianie, choć większość samochodów miała już kierownicę po lewej stronie. Reforma udała się dopiero w 1967 roku, kiedy to w pewien wrześniowy weekend radio wyemitowało komunikat o całkowitym zatrzymaniu ruchu, a na jezdnie wkroczyły ekipy remontowe, by przemalować oznakowanie. Manewr zmiany przebiegł gładko, a wręcz okazało się, że jest o wiele mniej wypadków. Taka sytuacja utrzymała się jednak tylko przez kilka miesięcy, po których liczba kolizji powróciła do „normy”.

W tym samym czasie ze zmianą ruchu nosił się Pakistan, ale reforma nie weszła w życie. Na przeszkodzie stanęły krnąbrne zwierzęta. Otóż karawany poruszają się także nocą, gdy ludzie śpią. Decydenci doszli do wniosku, że trudno byłoby nauczyć stare wielbłądy nowych zasad.

W latach 60-tych także Wielka Brytania rozważała zmianę. Tutaj na drodze nie stanęły jednak wielbłądy, a względy ekonomiczne i zaciekły opór konserwatystów.
Do dziś w Europie pozostały tylko cztery kraje z ruchem lewostronnym: Wielka Brytania, Irlandia, Malta i Cypr.

Na prawo, na lewo

Na terytoriach niektórych krajów wciąż obowiązują dwa systemy, np. Wielka Brytania jeździ po lewej, a należący do niej Gibraltar po prawej. Inne zasady panują w Chinach i Hongkongu. USA ma ruch lewostronny na karaibskich Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Amerykanie kupili je sto lat temu od Danii, ale nigdy nie zmienili przepisów. Mimo to niemal wszystkie samochody pochodzą z USA i mają kierownicę po lewej. Dostosowuje się do nich za to bramki opłat na parkingach czy okienka w restauracjach drive-in.

Jarek Sępek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe