Dobre filmy mogą powstawać z bardzo prostych sytuacji

  • 16.02.2018, 22:15
  • Rozmawiał Mr Fork
Dobre filmy mogą powstawać z bardzo prostych sytuacji
Kto może zostać filmowcem? Jak wygląda od kuchni praca nad tworzeniem filmu? Czy kierowcy ciężarówek mogą być reżyserami? Na między innymi te pytania odpowiada w rozmowie z „Brexit Standard” reżyser i scenarzysta Piotr Chrzan.

Standardowe pytanie, którym na pewno jest pan znudzony, ale ono musi paść: w którym momencie życia zdecydował pan, że chce zajmować się tworzeniem filmów?

Zdecydowałem w szkole podstawowej, kiedy w kiosku zacząłem kupować gazety „Film” i „Ekran”. Pani kioskarka, bo przychodziły na całą wioskę tylko pojedyncze egzemplarze, odkładała mi je. To były czasy mojego pierwszego zainteresowania filmem. Do kina jednak chodziłem bardzo rzadko, bo u nas na wsi kina nie było. Czasami tylko wyświetlano filmy w szkole lub w świetlicy i wówczas było to wielkie wydarzenie, takie wręcz święto.

 

Robienie filmów traktuje pan jako zwykłe opowiadanie historii, czy też może chce pan coś więcej przekazać swojemu odbiorcy?

Staram się przekazywać przez opowiadanie historii swoje osobiste przeżycie czy przemyślenia, a jednocześnie z pomocą bagażu filmowego nadać im jakąś obiektywną wartość, nadać subiektywnemu, osobistemu spojrzeniu pewne uniwersalne znaczenie.

 

Proszę opowiedzieć naszym czytelnikom jak wygląda od kuchni pana praca nad filmem. Skąd pan czerpie pomysły i jak je pan realizuje?

To się często bierze z jakichś zupełnie przypadkowych sytuacji. Np. będąc ostatnio w Wielkiej Brytanii miałem okazję przejechać się TIR-em. Tak wielkim pojazdem jechałem chyba pierwszy raz. Kierowca mi objaśnił, że znajdujemy się w specjalnej, dużej kabinie, która dla niego jest wręcz pokojem. Uświadomiłem sobie wówczas, że ja obecnie znajduję się w takim specjalnym mini-świecie, w którym jest łóżko i wszystko, co potrzebne do życia. Z tego miejsca zupełnie inaczej postrzega się świat zewnętrzny i tymi spostrzeżeniami jest właśnie warto podzielić się z innymi ludźmi, kręcąc filmy.

 

Taka właśnie sytuacja może zainspirować to stworzenia większej opowieści?

Oczywiście, to tego potem próbujemy sobie dobudować kolejne obrazy. Kierowca tej ciężarówki dużo mi opowiadał o swoim życiu, swojej pracy. Potem dodatkowo miałem okazję usłyszeć o doświadczeniach kierowców z uchodźcami, którzy we Francji próbują ukryć się w ich pojazdach i przedostać na drugą stroną kanału La Manche. Z czasem ta sytuacja ogarnęła moją wyobraźnię i w głowie zaczęła tworzyć się pewna opowieść. Na jej podstawie może powstać ciekawy film – o kierowcy ciężarówki, o jego osobistych przeżyciach podczas pracy, ale też o pewnych uniwersalnych sprawach, z którymi mają do czynienia z jednej strony inni kierowcy, a z drugiej wszyscy inni ludzie.

 

Pociągnę jeszcze ten temat. Nie załatwię panu teraz ani ciężarówki, ani imigrantów, ale jak byśmy się tak uparli i miałoby to sens, to można by nakręcić taki film, w którym początkowa scena, to dwóch facetów przy filiżance herbaty, którzy przeprowadzają rozmowę, tak jak my teraz?

Oczywiście, że można. W szkołach filmowych studenci często dostają takie właśnie zadania – na podstawie prostej, życiowej sytuacji trzeba stworzyć historię, którą można by opowiedzieć w filmie. Proste zdarzenie może być dowolne. Może być to np. zdjęcie, które trzeba opowiedzieć i jest ono punktem wyjścia do jakiegoś szerszego obrazu. To są takie testy na wyobraźnię.

 

Czy każdy, kto ma bogatą wyobraźnię, może zostać twórcą filmowym? Np. jeśli okazało by się, że posiada ją właśnie wspominany już kierowca ciężarówki?

Nie wiem czy każdy. Zawód ten wymaga też bardzo dużo wytrwałości. Sama wyobraźnia jest niezbędna, ale z pewnością nie wystarczy. Nad nią trzeba pracować latami, rozwijać ją, inspirować. Konieczna jest wiara w siebie i pewien wewnętrzny upór, dzięki któremu, jeśli natrafiamy na jakieś kłopoty, a w tej pracy pojawia się ich naprawdę sporo, to nie zniechęcamy się i brniemy dalej bez względu na wszystko. No i oczywiście bardzo ważne jest doświadczenie, dzięki któremu te nasze subiektywne projekcje będziemy mogli przedstawić innym tak, aby były dla nich zrozumiałe.

 

Ja raczej twórcą filmowym już nie będę, ale z pewnością chciałby nim zostać nie jeden kierowca.

Świetny pomysł. Dzisiaj można szybko, łatwo, tanio i w dużych ilościach tworzyć i gromadzić materiały filmowe. Kamery są znakomicie dostosowane do filmowania z jeżdżących samochodów. Kierowcy z pewnością mieliby mnóstwo do przekazania – o przemieszczaniu się pomiędzy krajami, o przekraczaniu granic, czy o kontaktach z wieloma różnymi kulturami.

Prośba na koniec: czego by pan życzył naszym czytelnikom?

Szerokiej drogi.

Rozmawiał Mr Fork

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe