Koronawirus w UK: Epidemia niektórym pomaga zwiększać zyski

  • 26.04.2020, 16:23
  • Brexit Standard
Koronawirus w UK: Epidemia niektórym pomaga zwiększać zyski Fot. Shutterstock
Dla większości firm czasy koronawirusa są najtrudniejszymi, z jakimi kiedykolwiek miały do czynienia. Są jednak i takie biznesy, którym wprowadzony przez epidemię lockdown pomógł w niesamowitej wręcz ekspansji.

Stitch & Story

Firma, która rozpoczęła działalność jako „start-up”, jest jedną z tych, która kwitnie podczas pandemii koronawirusa. Stitch & Story to internetowa firma rzemieślnicza z zaledwie 11 pełnoetatowymi pracownikami, sprzedająca materiały i zapewniająca samouczki dla osób, które chcą nauczyć się robić na drutach i szydełku.

W ostatnich tygodniach odnotowała ogromny wzrost.

Jej współzałożycielka Jennifer Lam powiedziała w rozmowie z BBC, że ona i jej partner biznesowy, Jen Hoang, rozpoczęli działalność siedem lat temu w celu zainspirowania młodego pokolenia nauką robienia na drutach i szydełkowania.

– Kiedy zaczynaliśmy, rzemiosło to było postrzegane jako naprawdę staromodne, a ludzie po prostu nie rozumieli, o co w nim chodzi – mówi Lam.

Ale teraz, przy tak wielu ludziach zamkniętych w domach, zainteresowanie nim wzrosło.

– Sprzedaż gwałtownie rośnie. W samym marcu mieliśmy wzrost o 800 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – twierdzi Lam.

Tone & Sculpt

Krissy Cela działająca w sektorze fitness uruchomiła tę firmę w styczniu 2019 r. Tworzy subskrypcje aplikacji będących poradami dotyczącymi treningów i odżywiania, dzięki czemu tworzy „globalną społeczność podobnie myślących kobiet”, które chciałyby pozostać w formie mimo blokady.

– Na początku ludzie byli bardzo sceptyczni, ponieważ tradycyjnym sposobem jest pójście na siłownię i zatrudnienie trenera – mówi Cela.

Teraz oczywiście nie ma o tym mowy, więc jej aplikacja Tone & Sculpt bije rekordy popularności.

– W kwietniu zaobserwowaliśmy wzrost liczby pobrań o 88 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem –dodaje.

W ostatnim roku obroty firmy, która zatrudnia jedynie 17 pracowników wzrosły trzykrotnie.

Laithwaite's Wine

Pomimo blokady ludzie wciąż znajdują sposoby, by zachować dobre samopoczucie, a pomaga im w tym między innymi rodzinny biznes Laithwaite's Wine.

Firma twierdzi, że odnotowała znaczny wzrost sprzedaży prosecco – o 117 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Według jej informacji najpopularniejsze są butelki tzw. połówki i ćwiartki.

– Ludzie teraz piją ze znajomymi np. za pośrednictwem Zoom, a te mniejsze formaty butelek wydają się być w tym przypadku „bardziej towarzyskie” – mówi rzecznik firmy Andrew Stead.

W marcu i kwietniu firma odnotowała 300 proc. wzrost liczby nowych klientów w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.

Netflix

Dla tych, którzy nie są zainteresowani utrzymaniem formy, piciem wina, ani zdobywaniem nowych umiejętności rzemieślniczych, blokada wprowadzona przez koronawirusa oferuje czas na spokojne przesiadywanie na kanapie i oglądanie filmów. I właśnie tutaj pojawiają się usługi strumieniowego przesyłania multimediów, na czym swoją działalność opiera Netflix.

Ten internetowy gigant właśnie poinformował, że ​​prawie 16 milionów osób utworzyło konta w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku. To prawie dwukrotność liczby nowych rejestracji, które zanotowano w ostatnich miesiącach 2019 r.

Koronawirus w przypadku tej firmy stworzył także pewne trudności – spowodował przestoje produkcyjne, przez co na całym świecie gigant prawie nic nowego obecnie nie kręci. Eksperci z branży rozrywkowej nie widzą jednak w związku z tym jakiegoś poważniejszego zagrożenia, bowiem biblioteka firmy jest na tyle bogata, że przez długi jeszcze czas każdy będzie mógł tu jeszcze wyszperać dla siebie coś, czego jeszcze nie oglądał.

Boohoo

Firmy odzieżowe ucierpiały przez blokadę, bo nikt teraz nie biega po sklepach w poszukiwaniu nowych ciuchów. Boohoo jednak znalazł sposób na dostosowanie się do tej sytuacji. Jeśli ludzie nie zapuszczają się „na miasto”, to jakiego rodzaju ubrań nadal potrzebują?

– Ludzie teraz nie kupują rzeczy „na wyjścia”, ale popularnością wciąż cieszy się odzież domowa – bluzy, koszulki, spodnie dresowe itp. – mówi rzecznik Boohoo.

– Szczególnie wzrosła sprzedaż górnych części garderoby, bo wszyscy chcą wyglądać elegancko podczas połączeń przez Zoom – dodaje.

W rezultacie firma odnotowała wzrost sprzedaży w kwietniu, podczas gdy niemal wszystkie konkurencyjne mówią o załamaniu popytu.

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe