Koronawirus w UK: rząd ostrzega, aptekarze uspokajają

  • 29.02.2020, 11:59
  • Brexit Standard
Koronawirus w UK: rząd ostrzega, aptekarze uspokajają Fot. Shutterstock
Wśród krajów europejskich, w których stwierdzono przypadki koronawirusa jest także Wielka Brytania. W mieście Brighton stwierdzono go między innymi u lekarza rodzinnego. Klienci aptek często dopytują się, jak się zabezpieczać. Farmaceuci zaś ich notorycznie uspokajają.

Plakaty informujące o postępowaniu w przypadku podejrzenia infekcji koronawirusem, instrukcje dotyczące zabezpieczenia pracowników aptek, komunikaty do umieszczenia na stronach internetowych, odpowiedzi na najczęstsze pytania, a nawet treść smsów do wysłania pacjentom – pisze portal C+D.

Brytyjskie apteki otrzymały od Rządu cały pakiet materiałów i informacji, dzięki którym pomagają uniknąć paniki w całym kraju. Aptekarze pracujący w miejscach, w których koronawirus zaatakował najmocniej, zapewniają, że ludzie reagują raczej spokojnie i nie zdradzają objawów paniki.

Tak jest na przykład w Brighton, gdzie po tym, jak u lekarza rodzinnego stwierdzono niedawno zakażenie wirusem, zamknięte zostało County Oak Medical Centre. Farmaceuci relacjonują, że na początku ludzie byli tym wydarzeniem „zaniepokojeni”. Jednak „gdy tylko aptekę i przychodnię otwarto z powrotem, uspokoili się”. Jak relacjonuje serwisowi C+D anonimowy farmaceuta, „czuli oni, że gdyby chodziło o coś poważnego, placówka nie byłaby ponownie otwarta”.

Aptekarze podkreślają, że przez cały czas radzą pacjentom, by ci regularnie myli ręce żelem do rąk oraz dzwonili pod numer alarmowy w razie wystąpienia jakichkolwiek symptomów infekcji.

– Ogólną reakcją było małe napięcie, a trochę strach, ze względu na brak w zaopatrzeniu środków do dezynfekcji rąk oraz maseczek ochronnych. Jednak udało się te sytuację opanować – mówi Abs Samaan, menager Kamsons Pharmacy w Brighton.

– Przymocowaliśmy plakaty ostrzegawcze, które przygotował rząd, doradzaliśmy ludziom, a ci odebrali to lepiej, niż można było przypuszczać. Informacja została przekazana, przyjęta i ludzie wydali się uspokojeni – mówi z kolei Inny lokalny farmaceuta, który chciał pozostać anonimowy.

W londyńskiej dzielnicy Islington handel toczył się natomiast nieprzerwanie, mimo tymczasowego zamknięcia Ritchie Street Health Centre.

– Jeden z naszych klientów był w tej przychodni, gdy zapadła decyzja o zamknięciu i wszyscy byli zszokowani. Spisano ich numery i nazwiska, a następnie oddzwoniono, by zapewnić, że wszystko jest w porządku – mówi Shahid Sheikh, farmaceuta z Chana Chemist.

Także w mieście Farnham zamknięto została czasowo Ferns Medical Practice, po tym, jak okazało się, że jeden z pacjentów przebywał na terenie objętym epidemią. Jednak zespół farmaceutów z tamtejszej apteki zapewnia, że nie wpłynęło to na jej funkcjonowanie.

– Wielu ludzi nawet o tym nie słyszało. Przychodzi do nas trochę klientów z maskami na twarzach i sporo ludzi chce je kupić, ale tak jest chyba wszędzie – opowiada C+D jeden z aptekarzy.

– Nie ma sensu, by mówić o zbliżającym się kryzysie. Nie widzę jakichkolwiek objawów masowej histerii – dodaje.

Brexit Standard

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe